SZCZĘŚLIWY KWIECIEŃ – PODSUMOWANIE MIESIACA

SZCZĘŚLIWY KWIECIEŃ – PODSUMOWANIE MIESIACA

MECZE

W kwietniu rozegraliśmy pięć spotkań. Zapraszamy do krótkiej relacji z każdego meczu.

FC AQUILA 3-2 ZALEW STEPNICA (03.04.2016/ 18:00/ boisko przy ul. Pomarańczowej – Szczecin).

1

Od początku spotkania widać było duży chaos w naszej grze. Nie potrafiliśmy zapanować nad początkiem meczu. Widać było cała masę niepotrzebnych zagrań pod nogi przeciwnika, w auty czy na rzuty rożne. Do tego bramkarz na pierwszą część gry założył mokre rękawice przez co już w 7’ meczu straciliśmy bardzo głupią bramkę. Goście wykonywali rzut rożny, a ponieważ nasz golkiper nie był w stanie w mokrych rękawicach chwycić piłki, przez co ta wylądowała prosto pod nogami przeciwnika, który z bardzo bliskiej odległości zdobył bramkę na 0-1. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po przerwie oba zespoły wyszły na boisko bardziej zmotywowane. Zalew – ponieważ chciał odegrać się za jesienną porażkę, Aquila – ponieważ chciała przechylić szalę meczu na swoją korzyść. W  60’ meczu lewy obrońca zagrał jednak piłkę wprost pod nogi napastnika gości, który wyszedł sam na sam z bramkarzem. Techniczne uderzenie i goście podwyższyli na 0:2.

Dopiero po drugiej straconej bramce zdołaliśmy się w końcu się przebudzić. W 62’ indywidualną akcją popisał się Paweł Łubian, który tak uderzył piłkę, że ta wpadła wprost pod nogi Rafała Szałka, który z 11 metrów zdobył kontaktowe trafienie i od tego czasu rzuciliśmy się do ataku nie mając nic do stracenia.

W 79’ Aleksander Garackievich popisał się znakomitym uderzeniem z dystansu – piłka wpadła tuż pod poprzeczką i wynik znów był sprawą otwartą. 2:2 ! Kilka minut później Andrzej Małecki ustalił wynik spotkania na 3:2 po rzucie rożnym.

Mimo, że goście jeszcze atakowali do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i udało nam się zdobyć pierwsze 3 punkty w rundzie wiosennej.

Światowid 63 Łobez 0-2 FC AQUILA (09.04.2016/ 16:00/ boisko przy ul. Siewnej – Łobez)

2

Wszystkich kibiców tym razem zapraszamy do obejrzenia skrótu wideo z tego meczu dostępnego pod tym linkiem: http://lobez24.pl/?news=0304

FC AQUILA 2-1 OKS Center Goleniów (16.04.2016/ 17:00/ boisko przy ul. Pomarańczowej – Szczecin)

3

Do tego spotkania przystępowaliśmy z dużym respektem do przeciwnika, nie tylko dlatego, że goście przed dwoma tygodniami również pokonali Światowid 63 Łobez (mecz zakończył się wynikiem 1:0), ale również mając w pamięci jesienny mecz na Euroboisku w Goleniowie, gdzie goście mimo przegranej dominowali na boisku.

Pierwsza połowa to głównie walka o środkową strefę boiska. Oba zespoły stworzyły sobie kilka sytuacji do zdobycia bramki. Najgroźniejszą mieli goście, którzy ok.25’ meczu mogli wyjść na prowadzenie po bardzo dobrze wykonanym rzucie wolnym, kiedy to piłka odbiła się od poprzeczki. Kilka minut później goście wykonywali dośrodkowanie z rzutu wolnego. Piłka spadła wprost na głowę niepilnowanego zawodnika, który nie wykorzystał doskonałej okazji do zdobycia bramki. W naszej grze największe zagrożenie stwarzaliśmy po uderzeniach z dystansu oraz rzutach rożnych, niestety nic nie chciało wpaść do bramki i na przerwę oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie.

Po przerwie na pierwsze trafienie musieliśmy czekać do 75’ meczu, kiedy udało nam się wykorzystać błąd w ustawieniu obrońców i Paweł Łubian technicznym uderzeniem zdobył bramkę na 1:0. Kilka minut później Karol Bukowski był bardzo blisko podwyższenia prowadzenia, kiedy wyszedł sam na sam z bramkarzem, jednakże mocne uderzenie odbiło się od słupka, a jak wiadomo niewykorzystane sytuacje się mszczą. Indywidualna akcja napastnika gości, który przeszedł dwóch naszych zawodników i plasowanym uderzeniem po ziemi zdobył wyrównującą bramkę.

Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, wtenczas piłka uderzona głową przez Miłosza Pogodę trafiła w uniesioną w górę rękę zawodnika gości. Sędzia odgwizdał rzut karny, który pewnie wykorzystał Paweł Kirchhoff. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie.

Vielgovia Szczecin 0-3 FC AQUILA (24.04.2016/ 16:00/ boisko przy ul. Bałtyckiej – Szczecin)

4

Do Wielgowa jechaliśmy nie wiedząc czego spodziewać się po zespole gospodarzy, którzy przed tygodniem pokonali Hanzę Goleniów aż 1:5 zdobywając 3 bramki w ostatnich minutach spotkania. Zanim przejdziemy do relacji z samego meczu warto napisać kilka słów nt. przedstawiciela zespołu żółto-zielonych. Najpierw nie chciał wpuścić nas do szatni, mówiąc że godzinę wcześniej nas nie wpuści ponieważ są przepisy MOSRiRU, które mówią że do szatni można wejść dopiero 45’ przed meczem. Powiemy szczerze, że pierwszy raz spotykamy się z czymś takim, zwłaszcza, że w naszej historii korzystaliśmy z obiektów przy Witkiewicza, Pomarańczowej i Załomiu i nigdzie nie obowiązywały takie przepisy. W końcu zostaliśmy wpuszczeni , ale nasza rozgrzewka musiała zostać skrócona.  Po rozpoczęciu meczu ten sam kierownik agresywnym tonem zwrócił się w kierunku sędziego by sprawdził naszą ławkę rezerwowych ponieważ „jest ich tam za dużo”, na szczęście wszyscy obecni byli wpisani do protokołu meczowego .

Taką postawą widocznie chciano nas zdekoncentrować, natomiast wywołało to odwrotny skutek, bowiem już w 5’ po bezpośrednim dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Michała Luleczkę zdobyliśmy bramkę. Co prawda gospodarze atakowali, ale nie zdołali stworzyć większego zagrożenia pod naszą bramką. W 32’ błąd komunikacji między bramkarzem a obrońcą wykorzystał strzelec pierwszego gola i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Do przerwy nic specjalnego się już nie działo.

Po przerwie zespół z Wielgowa starał się podwyższyć wynik spotkania, głównie po rzutach rożnych, jednakże bardzo dobrze spisywał się Daniel Kotowicz. W tym miejscu chcielibyśmy jeszcze wspomnieć o murawie stadionu która tego dnia była dramatyczna. Trawa ścięta bardzo nisko, miejscami było bardzo dużo twardej, suchej gleby, którą mocno odczuł nasz bramkarz, gdy po wyskoku upadł na plecy – przez wiele godzin po meczu odczuwał jeszcze ten bezkontaktowy upadek.  Przecież obiekt w Wielgowie dysponuje nawadnianiem, dlatego tym bardziej nie rozumiemy dlaczego nikt nie zadbał o właściwe przygotowanie boiska, o usunięciu z otoczenia boiska pustych butelek po napojach alkoholowych nie wspominając.

Mimo, że mogliśmy jeszcze kilka razy podwyższyć wynik spotkania, dopiero w  62’ Karol Bukowski popisał się bardzo technicznym uderzeniem. Piłka przelobowała zaskoczonego bramkarza i wpadła do pustej bramki. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.

Rybak Wełtyń 0-5 FC AQUILA (29.04.2016/ 20:00/ boisko przy ul. Pomarańczowej)

5

W piątkowy wieczór na obiekcie przy ul. Pomarańczowej rozegraliśmy mecz z ostatnim zespołem naszej grupy – Rybakiem Wełtyń. Mimo ostatniego miejsca w tabeli zespół z Wełtynia ma potencjał by być solidnym A-klasowym rywalem dla większości zespołów naszej grupy.

Szczęśliwe zwycięstwa w kwietniu, nie dają nam jednak powodu do popadnięcia w hurraoptymizm. Wiemy, że do osiągnięcia optymalnej formy jeszcze dużo nam brakuje. W maju zagramy równie wymagające – albo nawet bardziej – mecze. Do Szczecina zawita zespól Znicza Niedźwiedź, rezerw Pomorzanina oraz Hanzy Goleniów. My z kolei udamy się na ciężki wyjazd do Łożnicy. Wszystkich sympatyków naszego klubu zachęcamy do aktywnego kibicowania nie tylko na facebooku ale również na trybunach.

TRENINGI

Nadal nie mamy swojej bazy w Kijewie dla seniorów oraz najmłodszych, więc treningi seniorów odbywają się na miejskich obiektach przy Witkiewicza oraz Pomarańczowej. O formę siłową dbamy uczęszczając na siłownię Moja Forma – przy ul. Szafera. Najmłodsi zawodnicy Aquili trenują na boisku przy Szkole Podstawowej 59 oraz boisku przy Pomarańczowej.

Ponieważ wiele osób dopytuje się, co z boiskiem w Kijewie z SBO2015, możemy poinformować, że z informacji jakie uzyskaliśmy w Urzędzie Miasta wynika, iż budowa ma ruszyć pod koniec czerwca. Trzymamy kciuki, aby tym razem wszystko przebiegło zgodnie z planem.

Na wyróżnienie za najlepszą frekwencję na treningach wśród seniorów zasługują: Patryk Gawron, Kirchhoff Paweł, Pogoda Miłosz oraz Turczyn Tomasz. GRATULACJE !

Leave a Comment