Zwycięstwo dla Andrzeja ! Grot Gardno 0-1 FC AQUILA

Zwycięstwo w Gardnie zadedykowane kończącemu karierę Andrzejowi!

Przed zaledwie kilkudziesięcioma minutami zakończył się mecz pomiędzy miejscowym Grotem Gardno a naszym zespołem czyli FC AQUILA.

Po raz drugi w tej rundzie udało nam się skompletować w miarę niezła kadrę meczową. Na ławce było bowiem aż 5 zawodników I 6 trener!

Boisko w Gardnie bardzo trudne do gry. Niby trawa jest ale biega się bardzo dziwnie a I piłka dziwnie skacze. Ale I tak było o niebo lepsze niż te w Przecławiu. Obiekt w Przecławiu to praktycznie beton.

Pierwsza połowa bardzo solidna w naszym wykonaniu. Co prawda gospodarze mieli 2 dobre okazje do zdobycia gola ale I my też nie pozistawialismy dłużni I tych okazji mieliśmy z 4-5.

Ale nikt nie wykorzystał swoich szans i na przerwę oba zespoły schodzą przy stanie 0-0.

Druga połowa zaczyna się dobrze z naszej strony. Przez pierwsze 15 minut stworzyliśmy sobie z 3-4 praktycznie 90% okazje do zdobycia gola. Niestety nic nie wpadało.

Około 70 minuty zawodnik gospodarzy powiedział do arbitra: “ty kurwo jebana”, i zszedł z boiska z czerwoną kartką. Czemu tak zrobił tego nie wie nikt 🙅🙅


Mimo gry w przewadze oddaliśmy inicjatywę gospodarzom. Nasi zawodnicy stanęli w miejscu I chyba myśleli że mecz się sam wygra. Nic bardziej mylnego. Raz po raz Kucharczyk – nasz bramkarz musiał popisywać się interwencjami. Tego dnia był nie do przejścia I po prostu bronił bardzo solidnie.

Około 5 minut przed końcowym gwizdkiem podaniu Pawła Łubiana Kamil Janaszczyk zdobył ważna dla nas bramkę.

Do końca meczu gospodarze jeszcze przycisnęli ale na szczęście na boisku zameldował się Załeski i bardzo dobrze wybronił akcje przeciwników.

Do Szczecina wracaliśmy niestety w średnich humorach. Około 10 minut przed końcem meczu kontuzji doznał Paweł Kirchhoff, nasz podstawowy środkowy obrońca, oraz Piotr Dwornik. Już teraz wiemy że Paweł będzie pauzował od 7 do nawet 21 dni. Piotr z kolei być może wykuruje się do środy. Zobaczymy.


Niestety w środę też nie zobaczymy naszego solidnego bramkarza. Grzesiek niestety ma zajęcia z dziećmi I nie dojedzie na mecz.

No nic może jakoś poukładamy do kupy naszą kadrę I w środę nie będzie kompromitacji. Oby!!!