Jakość ma swoją cenę

Jak to się dzieje, że w dwutysięcznym Penkun działa prężny klub piłkarski mający pięć drużyn juniorów, dwie drużyny seniorów i jedną drużynę oldboyów, podczas gdy w wielu zachodniopomorskich miejscowościach często funduszy wystarcza (i to nie zawsze) tylko na jeden zespół seniorów zgłoszony w lidze ZZPN?

W Niemczech średnio na 480 mieszkańców przypada jedna drużyna piłkarska biorąca udział w oficjalnych rozgrywkach, na 1300 mieszkańców jedna drużyna seniorów, a co jedenasty mieszkaniec Niemiec jest członkiem DFB czyli niemieckiego odpowiednika PZPN. Gdybyśmy pod względem popularności piłki nożnej mieli dogonić Niemcy, to w samym tylko Szczecinie w rozgrywkach ZZPN powinno brać udział tysiąc drużyn piłkarskich, w tym ponad 290 drużyn seniorów. Tak, tak. Kto nie wierzy, niech sam dokona obliczeń: Niemcy – 81mln obywateli, prawie 7mln członków DFB, 165 229 drużyn, w tym 59 952 drużyny seniorów biorące udział w oficjalnych rozgrywkach Związków Piłkarskich zrzeszonych w DFB w sezonie 2012/2013.

Może niemieckie gminy mają po prostu więcej pieniędzy na finansowanie klubów sportowych? Otóż nie! Niemieckie gminy nie finansują bieżącej działalności klubów. Skąd zatem amatorskie kluby piłkarskie w Niemczech biorą pieniądze? Zdobywają je z różnych źródeł. Stałym źródłem przychodów są składki członkowskie. Przeciętny niemiecki klub piłkarski liczy kilkuset członków. Składki miesięczne płacone przez dorosłego członka klubu to średnio około 6 euro. Dzieci i młodzież otrzymują około 30-40% zniżki. W przypadku przynależności do klubu kilku osób z jednej rodziny opłaca się wybrać składkę rodzinną zamiast indywidualnej. Składka taka wynosi zazwyczaj nie więcej niż 10 Euro miesięcznie. Im niższa liga, tym wyższy odsetek członków grających, w klubach wyższych lig około 35-50%, a najniższych klas rozgrywkowych 80-95% członków to piłkarze.

Ponieważ składki członkowskie stanowią znaczną część klubowych budżetów, klub musi działać tak, by przyciągnąć jak najwięcej członków. Nie do pomyślenia jest sytuacja, by w klubowej drużynie seniorów przeprowadzić rewolucję pozbywając się w jednym sezonie większości miejscowych grajków na rzecz przyjezdnych piłkarzy. Klub podciąłby w ten sposób gałąź na której siedzi, gdyż z budżetu odpłynęłyby od razu składki opłacane przez dzieci, rodziny i sąsiadów wyrzuconych piłkarzy. Dbałość o członków wymusza rozwagę nie tylko w gospodarowaniu budżetem ale i w polityce transferowej. Dlaczego w polskich klubach tak ciężko jest zbierać składki od członków, podczas gdy za miedzą członkowie regularnie dokonują wpłat i pracują na rzecz klubu? To proste. W Niemczech składki płacone za członkostwo w klubie sportowym mogą być przez członków klubu odliczane od podatków. Wolontariat na rzecz klubu także nagradzany jest możliwością odliczeń podatkowych do określonej wysokości.

Gminy niemieckie wprawdzie nie finansują bieżącej działalności klubów, mogą jednak pomagać im finansowo w remontach boisk, obiektów, pokrywając znaczną część kosztów takich prac, w szczególności jeśli remont wiąże się z montażem energooszczędnych źródeł oświetlenia, termomodernizacją budynków w postaci ocieplenia ścian, wymiany nieszczelnych okien, remontu instalacji centralnego ogrzewania. Gminy udostępniają klubom hale sportowe do treningów, meczów i turniejów, dofinansowują programy szkolenia młodzieży (jednak to dofinansowanie obwarowane jest wieloma ograniczeniami, m.in. konieczny jest odrębny zarząd działu młodzieżowego i osobne rozliczanie finansów tego działu).

Kolejnym źródłem finansów są Federacje Sportu danych Landów, które oferują wsparcie finansowe na realizację konkretnych programów, na przykład dofinansowanie wynagrodzenia trenerów prowadzących edukację piłkarską juniorów (w Niemczech juniorami nazywa się wszystkie grupy wiekowe, są one dodatkowo oznaczone literowo od A- czyli siedemnasto- i osiemnastolatki do G-Junioren czyli pięcio- i sześcioletni piłkarze), przy czym dokładnie sprawdzane są kwalifikacje trenera, ilość godzin pracy, liczebność grup, czas szkolenia (regularne zajęcia prowadzone całorocznie), a dotacje w całości muszą być przeznaczone na wynagrodzenie trenerów realizujących program. Dotacje i sprzęt piłkarski można otrzymać także bezpośrednio od Niemieckiego Związku Piłki Nożnej realizując wspólnie z instytucjami oświatowymi program: „Kooperacja Szkoła – Klub”, „Kooperacja Przedszkole – Klub”.

Jakie są inne źródła dochodu? Sponsorzy, którzy subwencje dla klubów sportowych mogą odliczać od podatku. Kibice, którzy przychodząc na turnieje i mecze nawet najniższych lig kupują bilety za symboliczną opłatą, a w czasie meczu piją napoje i jedzą kiełbaski nabyte w klubowym sklepiku, ubierają się w klubowe koszulki i szaliki. Przepisy pozwalają niemieckim klubom nawet na sprzedaż piwa. Ani Sanepid, ani Urząd Skarbowy nie biegają z mandatami za rodzicami najmłodszych piłkarzy oficjalnie sprzedającymi ciasto, kanapki i herbatę czy kawę w czasie turnieju i wrzucającymi tak zarobione pieniądze do klubowej skarbonki. Klub ma też prawo okazyjnie wynająć swój obiekt i zarobionymi pieniędzmi zasilić budżet. Przepisy finansowe pozwalają klubom sportowym na taką działalność, a Związek Piłki Nożnej wspiera je w tym doradztwem dotyczącym rozliczeń.

Tak więc, chociaż gminy niemieckie nie wspierają klubów bezpośrednimi dotacjami rozdzielanymi według sobie tylko wiadomego klucza i w podzięce za „promocję”, kluby niemieckie są wspierane w swojej działalności z wielu źródeł, także między innymi dzięki spójnemu prawu podatkowemu, które pozwala na odliczenia podatkowe wydatków na rozwój sportu, wymaga jednak, by wysokość wynagrodzeń członków zarządu była wyraźnie zapisana w statucie (o ile w ogóle takie wynagrodzenia pobierają) i by do kieszeni prezesa i jego zastępców nie trafiło ani jedno euro więcej niż przewiduje statut klubu. Oczywiście tamtejsze kluby borykają się także ze swoimi problemami finansowymi, bo nigdzie nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej.

Leave a Comment