Czarna seria trwa… (29.09.2013r.)

To już trzecie spotkanie z rzędu, jeżeli liczyć wszystkie ligowe pojedynki, w którym ekipa Leśnika z Klinisk ogrywa naszą drużynę.

Strzelanie rozpoczęło się już w 20 minucie meczu, kiedy bardzo fatalnie w defensywie przy rzucie rożnym zachowali się zawodnicy szczecińskiego klubu pozwalając rywalom na oddanie mocnego strzału tuż pod poprzeczkę z okolicy 6 m. W tym momencie przegrywaliśmy 1 – 0.

Po stracie gola rozpoczęliśmy atakowanie przeciwnika z większym animuszem, jednak nie potrafiliśmy wykorzystać wielu dogodnych okazji, a jak wiemy niewykorzystane okazje się mszczą.

I tak w 40 minucie meczu przeciwnicy posłali „zawiesinę” w kierunku naszej bramki. Błąd w komunikacji między obrońcami a bramkarzem i Grzegorz Tworek bez większych problemów wpakował piłkę do naszej bramki.

Po wznowieniu gry ze środka boiska wykorzystaliśmy błąd obrony Leśnika. Dobre podanie od Ł. Modelskiego wykorzystał D. Kurek, który bardzo sprytnym lobikiem przelobował bramkarza i wbiegł do pustej bramki. 2 -1 z takim wynikiem schodziliśmy na przerwę do szatni.

Na drugą połowę wyszliśmy pełni zmobilizowani, ponieważ wierzyliśmy w końcowy sukces. Niestety nie potrafiliśmy wykorzystać wielu dogodnych okazji. Można powiedzieć, że boisko było krzywe, pole karne przypominało bardziej piaskownicę dla małych dzieci aniżeli plac do gry w piłkę i naprawdę ciężko było w tłoku przeciwników trafić w futbolówkę tak, by wleciała do bramki. Mimo wszystko przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jakie w Kliniskach panują warunki i nikt nie mówił, że będzie łatwo. Do tego trzeba było wykazać się lepszym skupieniem i nie tracić głupich bramek. Można powiedzieć, że sami byliśmy sobie winni.

Praktycznie przez całą drugą połowę staraliśmy się stworzyć jakąś groźną sytuację, a przeciwnicy co i rusz wyprowadzali groźne kontry.

W 70 minucie meczu mieliśmy doskonałą okazję do wyrównania. Pa faulu na „Prezesie” sędzia podyktował rzut karny. Niestety okazji nie wykorzystał D. Kurek, którego strzał wybronił bramkarz.
Co prawda potem mieliśmy jeszcze wiele okazji do zdobycia gola, jednakże żadnej nie udało nam się wykorzystać, a kontry przeciwników były coraz groźniejsze.
Po jednej z nich Krystian faulował wychodzącego sam na sam z bramkarzem zawodnika Leśnika. Na boisku wywiązała się bójka pomiędzy oboma graczami i w ostateczności obaj zostali ukarani czerwonym kartonikiem.

Na domiar złego w 90 minucie meczu pogrążył nas pięćdziesięciolatek Zdzisław Banach, który ze stoickim spokojem ustalił wynik spotkania na 3-1.

Za tydzień kolejny mecz prawdy, ponieważ zmierzymy się z drugim w tabeli Zalewem Stepnica, do którego po ostatniej ligowej kolejce tracimy cztery punkty.

lesnik 3-1 aquila
Bramkę Zdobył:
na 2:1 Dawid Kurek (asystował Łukasz Modelski)

Attachment

Leave a Comment