Na początku był Chaos… AQUILA 3 – 2 Wołczkowo Bezrzecze (25.08.2013r.)

Na początku był Chaos… AQUILA 3 – 2 Wołczkowo Bezrzecze (25.08.2013r.)
FC AQUILA pokonała Wołczkowo Bezrzecze 3:2 po bramce Adriana Boreckiego w 90 minucie meczu.

Mecz w Pucharze Polski ZZPN na tydzień przed startem ligi był dla trenera doskonałym sprawdzianem formy oraz dyspozycji zawodników. Chcielibyśmy również zaznaczyć, że był to niejako nasz debiut.
1. Po raz pierwszy rozegraliśmy oficjalne spotkanie na sztucznej nawierzchni przy ul. Pomarańczowej. Był to powrót na prawobrzeżną część miasta po zeszłym sezonie, który w całości rozgrywaliśmy na obiekcie przy Witkiewicza.
2. W ankiecie dotyczącej granatowo-bordowych kolorów strojów swoją aprobatę wyraziła zdecydowana większość kibiców. W takich koszulkach też wybiegliśmy na boisko. Zawodnicy mogli poczuć się „prawie” jak zawodnicy Pogoni Szczecin, nie tylko dzięki kolorystyce koszulek, ale również dzięki licznie zgromadzonym kibicom, którzy przed meczem krzyczeli „MKS! MKS!”Wracając do meczu… Zawodnicy obu zespołów niezbyt dobrze weszli w to spotkanie. W grze można było zaobserwować dużo chaotyczności, niecelnych podań, czy poruszania się po boisku przez zawodników „bez mapy”. Jakkolwiek to wyglądało, goście jak i gospodarze starali się szukać gry ziemią, czemu sprzyjało równe boisko. Około 30 minuty meczu straciliśmy dosyć kuriozalną bramkę. Bramkarz wyskakując do dość łatwej górnej piłki – lekko tylko, acz niespodziewanie wytrącony z równowagi przez przeciwnika – rozminął się z wpadającą wprost do bramki futbolówką.Na szczęście w przeszłości już niejeden raz podnosiliśmy się z kolan i na rewanż nie musieliśmy zbyt długo czekać. Po kilku minutach Marcin Ogrodowski popisał się dobrym dryblingiem z lewej strony boiska, oraz dorzuceniem płaskiej piłki wzdłuż linii końcowej na drugie skrzydło, co dzięki dobrej współpracy dwóch skrzydeł naszego orła zakończyło się wyrównaniem i na przerwę schodziliśmy z wynikiem 1:1. Oba zespoły miały świadomość, że przy wyniku remisowym trzeba będzie wziąć udział w morderczej dogrywce. Przypomnijmy, że tego dnia pogoda dopisywała. Mimo tylko 25*C – było prawie bezwiatrznie, a słońce mocno prażyło, utrudniając momentami widoczność piłki zawodnikom obu drużyn.

Zarówno gospodarze jak i goście chcieli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w drugiej połowie spotkania. Można było zaobserwować zmianę filozofii gry obu stron. Nikt nie szukał już rozgrywania piłki po ziemi, natomiast przeważająca liczba podań była kierowana górą na wbiegających w wolne pole zawodników. Około 55 minuty meczu zawodnik Wołczkowa świetnie wyszedł na czystą pozycję i sprytnym lobem z kozłującej piłki pokonał naszego bramkarza. Tym sposobem goście ponownie wyszli na prowadzenie, którym jednak znowu nie cieszyli się zbyt długo. Bartłomiej Górski, który zaraz po przerwie zmienił zmęczonego Marcina Ogrodowskiego wykazał się dobrą szybkością oraz przeglądem pola asystując Łukaszowi Niechwiadowiczowi, który zachował zimną krew i posłał futbolówkę tuż przy słupku. Znowu wróciliśmy do gry!

Do końca spotkania pozostało niewiele czasu, dlatego obie drużyny postawiły wszystkie siły na ofensywę. Dwa razy z opałów wyciągał nas bramkarz, który wybronił sytuację sam na sam, oraz wypiąstkował bardzo mocne uderzenie tuż zza 16-ki.

Również i my stwarzaliśmy zagrożenie. Piłka z wolnego uderzona przez Bartłomieja Kaczmarka obiła górę poprzeczki, Mateuszowi Nitzlerowi zabrakło szczęścia gdyż jego mocne uderzenie wylądowało tuż obok bramki, Adrianowi Boreckiemu zabrakło trochę zimnej krwi, kiedy stanął przed świetną sytuacją do oddania strzału – niestety zwlekał zbyt długo i nic z tego nie wyszło. Nie ma jednak tego złego… Adrian zrewanżował się zdobywając bramkę po rzucie rożnym wykonanym już w doliczonym czasie gry. Świetnie zachował się Paweł Kirchoff, który dograł piłkę lepiej ustawionemu koledze. Goście zdążyli wznowić grę ze środka boiska, po czym usłyszeliśmy ostateczny gwizdek sędziego kończący mecz. Wszyscy zawodnicy, łącznie z rezerwowymi wyskoczyli w górę fetując to zwycięstwo! Awans do drugiej rundy Pucharu Polski ZZPN stał się faktem. Wynik końcowy: 3 – 2.

Stoczyliśmy bardzo wyrównany bój z wyżej notowanym przeciwnikiem. Pomimo, iż do naszej gry niejednokrotnie wkradał się chaos, czasami brakowało zgrania, niektórzy opadli z sił jeszcze przed końcowym gwizdkiem, jednak determinacja i zespołowa praca dały efekt. Udany debiut w oficjalnym meczu w barwach Aquili zaliczyli zawodnicy, którzy już od pewnego czasu trenowali i grali z zespołem: Michał Kamiński (transfer z GKS Mierzyn), Dawid Kurek i Krystian Chrzczon ( obaj grający w rundzie jesiennej sezonu 2013/2014 w Aquili na wypożyczeniu – Dawid z Pomorzanina Nowogard, Krystian z GKS Mierzyn).

aquila 3-2 wolczkowo
Bramki Zdobywali:
Na 1 : 1 Jan Tomczyk (asystował Marcin Ogrodowski)
Na 2 : 2 Łukasz Niechwiadowicz (asystował Bartosz Górski)
Na 3 : 2 Adrian Borecki (asystował Paweł Kirchoff)

Link do Galerii Zdjęć

Link do Meczu

Attachment

Leave a Comment