Pernis w Aquili ? AQUILA 9-1 Orły Kliniska (26.05.2013r.)

Wczorajszy dzień przyniósł szczecińskim kibicom wiele radości. Pogoń Szczecin wygrała 1:0 z Górnikiem Zabrze robiąc kolejny duży krok w kierunku utrzymania. Gdy Portowcy wychodzili na drugą część swojego spotkania na sąsiednim boisku przy ul. Witkiewicza właśnie rozpoczynał się mecz Aquili z przyjezdnymi Orłami z Klinisk. Z trybun przy Twardowskiego dochodziły do nas śpiewy kibiców, wobec czego atmosfera tego spotkania była gorętsza niż zazwyczaj. Asystent trenera Aquili był nieobecny na pierwszej połowie naszego meczu, gdyż w tym czasie obserwował poczynania zawodników „Dumy Pomorza”. Zapisał w notesie kilka nazwisk, które mogłyby być potencjalnymi wzmocnieniami naszego zespołu w przyszłym sezonie (wśród wymienianych są: Edi Andradina, Bartosz Ława, Robert Kolendowicz, Dusan Pernis czy Peter Hricko).

Ale wracając do meczu…Na prośbę naszego Klubu do ZZPN, na mecz jak zwykle przybyło trzech sędziów. Co więcej zjawił się również obserwator, który oceniał ich postawę. W końcowym rozrachunku nie można mieć do arbitrów tego spotkania żadnych pretensji, gdyż ich postawa była po prostu wzorowa. Oby więcej takiego sędziowania na naszych meczach, a nie będziemy musieli drżeć o zdrowie zawodników do końcowego gwizdka! Nawet przekleństwa nie były tolerowane, o czym przekonał się na własnej skórze nasz kapitan oglądający trzecią żółtą kartkę w tym sezonie. Naszym zdaniem trójka sędziowska z całą pewnością zasługuje na sędziowanie w wyższych ligach, podobnie jak trójka z naszego poprzedniego meczu na własnym boisku z Podlesiem Sowno, której uwadze nic nie umknęło (no może z wyjątkiem tego, że jak się słyszy – nasi przeciwnicy zaprosili do gry w tym meczu swoich kolegów z innych drużyn). Ciekawi jesteśmy, czy nasza opinia o postawie sędziów pokryje się z oceną fachowca.

Pierwsza połowa była wyrównana. Ataki Aquili były przerywane w okolicach 16 metra wykopami przeciwników (na aut czy rzut rożny), albo nasze wykończenie wołało o pomstę do nieba (strzelaliśmy obok bramki albo nad bramką albo podawaliśmy do bramkarza gości albo zbyt długo zwlekaliśmy z jakimkolwiek uderzeniem). Za sprawą Marka Garncarka już w 25 minucie meczu wyszliśmy na prowadzenie – wspaniały strzał z okolicy 16 metra i mamy 1:0 !!

Niestety z prowadzenia przyszło nam się cieszyć ledwie 10 minut. Kolejne ataki nie przyniosły oczekiwanych efektów z uwagi na to, co już opisane powyżej, natomiast drużyna gości przeprowadziła szybki kontratak. Daleki wykop piłki w okolice 20 metra naszej połowy, nieudany pościg Bartka, całkiem niezłe uderzenie wprost w środek bramki i mamy 1:1. Do końca pierwszej połowy nie działo się praktycznie nic ciekawego. Mieliśmy wprawdzie jeszcze 2-3 rzuty rożne, ale żaden na dobrą sprawę nie zakończył się celnym strzałem na bramkę przeciwnika.

Do szatni obie drużyny schodziły z nadzieją na sukces w drugiej połowie.
Nie wiadomo co się stało w szatni, z której obie drużyny wyszły odmienione. Gospodarze zaczęli przypuszczać atak za atakiem na bramkę gości, natomiast goście z minuty na minutę coraz bardziej odpuszczali. Marek Garncarek zanotował jeszcze dwie asysty, z których padły gole po strzałach Łukasza Niechwiadowicza i Janka Tomczyka. Również Bartek Kaczmarek zaliczył asystę dogrywając Jankowi i Maćkowi Tomczykom. Kolejna bramka wpadła po świetnie wykonanym rzucie wolnym przez Marka Modrzyńskiego. Chwilę później samotny atak na bramkę przypuścił Łukasz Modelski wykańczając akcję założeniem siatki bramkarzowi. W samej końcówce Adrian Borecki świetnie dograł piłkę Michałowi Jankowskiemu, który skierował ją prosto w światło bramki. Swojego kolejnego gola strzelił Łukasz Niechwiadowicz po asyście Mateusza Nitzlera.

Szczególne słowa uznania w tym meczu należą się zawodnikom rezerwowym, którzy angażowali się w to spotkanie nie mniej niż skład podstawowy, cały czas śledzili akcję i doskonale „wchodzili w mecz”, stanowiąc wzmocnienie dla drużyny i wsparcie dla podmęczonych kolegów już od pierwszych chwil po wejściu na boisko: Adrian był nie do przejścia w obronie, Mateusz zanotował asystę, Maciej zdobył bramkę, Kamil nieustannie siał zamęt na prawej stronie boiska.

Widać, że w końcu krystalizuje się skład drużyny. Powołani zawodnicy grają z pełnym zaangażowaniem, coraz lepiej się rozumieją, każdym kolejnym spotkaniem udowadniają, że w pełni zasługują na miejsce w składzie meczowym. Drużyna zaczyna mieć swój styl.

Kolejna okazja do sprawdzenia się dla zwycięskiego składu już za dwa dni, tym razem w meczu Ligi Środowej z drużyną Arkonii Szczecin, w składzie której prawdopodobnie wystąpią także trenerzy oraz działacze podobnie jak w naszej drużynie. Należy spodziewać się ciekawego spotkania z mnóstwem nietuzinkowych, niekonwencjonalnych akcji. Widzów zapraszamy serdecznie w środę o godz. 20:00 na Stadion przy ul. Pomarańczowej.

aquila 9-1 orly

Bramki Zdobywali:
1:0 Marek Garncarek (asystował Łukasz Modelski)
2:1 Łukasz Niechwiadowicz (asystował Marek Garncarek)
3:1 Jan Tomczyk (asystował Bartłomiej Kaczmarek)
4:1 Jan Tomczyk (asystował Marek Garncarek)
5:1 Marek Modrzyński (rzut wolny)
6:1 Łukasz Modelski
7:1 Michał Jankowski (asystował Adrian Borecki)
8:1 Łukasz Niechwiadowicz (asystował Mateusza Nitzler)
9:1 Maciej Tomczyk (asystował Bartłomiej Kaczmarek)

Żółtą Kartkę Otrzymał:
Mateusz Sadłocha (za niecenzuralne słownictwo)

Link do Galerii Zdjęć

Link do Meczu

Attachment

Leave a Comment