Piłkarska Niedziela (27.10.2013r.)

Piłkarska Niedziela (27.10.2013r.)

27 października rozegraliśmy dwa spotkania: w lidze ALPN oraz B-Klasie. Część zawodników zagrała w obu meczach, a więc można powiedzieć że niedzielę spędzili na piłkarsko.

ALPN
Pierwszy mecz rozegraliśmy już o godzinie 12:30. Naszym przeciwnikiem byli zawodnicy z „Różowej”, którzy dzisiejszego dnia mieli problem by zebrać się w pełnym składzie. Mimo to do meczu podeszli skupieni i skoncentrowani.

Pierwsza połowa była naprawdę wyrównana. Mimo, że graliśmy w przewadze 2 zawodników zdołaliśmy zdobyć tylko jedną bramkę. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Ł. Kubiciel, a całą akcję zakończył precyzyjnym strzałem głową B. Górski. Zawodnicy z „Różowej” próbowali co jakiś czas wychodzić z groźną kontrą, jednak byliśmy czujni w defensywie i nie popełnialiśmy błędów mogących doprowadzić do utraty bramki.

W drugiej połowie padło sześć bramek. Cztery zdobyliśmy my, natomiast dwie były zasługą zawodników z „Różowej”. Na listę strzelców w naszej drużynie wpisywali się kolejno:

J. Tomczyk (asystował B. Górski)
M. Frydrych (asystował J. Tomczyk)
M. Frydrych (asystował B. Górski)
B. Górski

Mimo ogólnej przewagi nie udało nam się wykorzystać wielu klarownych okazji by podwyższyć wynik.
Wynik końcowy: 5 – 2.

SKŁAD: W. Jakuć, M. Przybyłowski, M. Tomczyk, Kuzyn Niechwiata, Ł. Kubiciel, W. Tomczyk, J. Tomczyk, M. Żegliński, A. Andrzejewski, P. Kirchoff, B. Górski, M. Frydrych

B – KLASA
Prosto po meczu na osiedlu Bukowym część zawodników udała się w podróż do Goleniowa, by rozegrać mecz z rezerwami INY GOLENIÓW.
Do spotkania podeszliśmy w pełni zmotywowani. W naszej grze było widać wolę walki, agresję i determinację. Na pewno postawiliśmy gospodarzom niełatwą przeszkodę do pokonania.

Już w 6. Minucie meczu wyszliśmy na prowadzenie za sprawą P. Łubiana, który wykorzystał nieuwagę obrońcy, zachował zimną krew i wpakował piłkę do bramki. Od tej pory zawodnicy INY przystąpili do ataku z jeszcze większym impetem. Dzięki waleczności znaczną część ataków rozbijaliśmy przed naszą bramką. Niestety w 45 minucie meczu niefortunnie przed 16 metrem A. Borecki sfaulował przeciwnika, a sędzia odgwizdał bezpośredni rzut wolny. Mierzony, mocny strzał i mieliśmy 1:1. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza. Dużo walki w środku pola i próby wyprowadzenia szybkiej kontry na połowę rywala. Niestety w jednej z sytuacji kontuzji pachwiny doznał P. Bilski. Wykorzystali to gospodarze, którzy zdążyli stworzyć zabójczą akcję z lewej strony boiska zanim zdąrzyliśmy uporządkować swoje szeregi. Gra na 1-2 kontakty pomiędzy trzema zawodnikami, nieporozumienie w obronie i od 55 minuty przegrywaliśmy 1-2.

Mimo że do końca meczu wynik nie uległ zmianie, to dwie piłki meczowe były po naszej stronie. Za pierwszym razem M. Garncarek nie zdążył oddać strzału na bramkę z okolicy 11 metra, ponieważ obrońca był szybszy od naszego „Wikinga” i wykopał piłkę zanim ten przycerował.

Ten sam zawodnik miał jeszcze jedną okazję do wpisania się na listę strzelców. Co prawda oddał mocny strzał tuż pod poprzeczkę, jednak tym razem bramkarz INY popisał się wspaniałą paradą, parując piłkę nad górną częścią bramki.

Ostatni gwizdek sędziego.
Końcowy rezultat: AQUILA 1-2 INA II

Mimo porażki należy wyróżnić dobrą postawę zespołu. Na plus na pewno waleczność, agresja, gra do końca i najważniejsze, że w końcu zadziałało coś, czego brakowało w wielu poprzednich meczach: zespół zaczął grać zgodnie z założeniami taktycznymi, pracować grupowo. Na minus na pewno: brak „zimnej krwi”, opanowania w rozegraniu piłki oraz chaotyczność we współpracy między zawodnikami.

Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie uda nam się te elementy poprawić na tyle, by już w sobotę zgarnąć pierwsze punkty w pojedynku z ekipą Leśnika Kliniska, z którą dotychczas rozegraliśmy cztery mecze – wszystkie przegrywając. Były to: spotkanie towarzyskie w sezonie 2011/2012, dwa spotkania ligowe w sezonie 2012/2013 i jedno spotkanie ligowe w obecnym sezonie.

Leave a Comment