Neujahrsturnier des SVP

Relacja Michała Frydrycha z turnieju noworocznego organizowanego w dniu 11.01.2014 przez SV Pommern Pasewalk E.V.

Uczestnicy:
Aquila Szczecin
SV Pommern Pasewalk E.V. – Gospodarz
Aufbau Jatznick
SV Rollwitz
Fortuna Zerrenthin
der Pasewalker FV II
FSV Einheit Ueckermünde II
FC Einheit Strasburg II

1

Skład AQUILI
(górny rząd): Michał Frydrych, Paweł Kirchoff, Michał Kamiński, Mateusz Nitzler, Mateusz Żegliński
(dolny rząd): Piotr Bilski, Łukasz Kubiciel, Marek Garncarek, Paweł Łubian

Na początku (jak zwykle zresztą u naszych zachodnich sąsiadów) zostaliśmy bardzo miło przywitani przez gospodarzy turnieju. Cała organizacja jak i otoczka w jak najlepszym wydaniu. Ale przechodząc do samego turnieju. Znaleźlismy się w grupie z Aufbau Jatznick, SV Rollwitz i FSV Einheit Ueckermünde II. Mecze trwały 12 minut, dwie najlepsze drużyny awansowały do półfinałów, pozostałe drużyny walczyły o miejsca V – VIII.

Pierwsze spotkanie i od razu pierwsze rozczarowanie. Mimo niezłego początku i kilku minut wyrównanej gry, szybko straciliśmy trzy bramki i nie byliśmy w stanie się już podnieść. Należy jednak dodać, że wielkim atutem przeciwników był bramkarz, który był dodatkowym graczem w polu przeciwników i zdobył jedną z bramek, znakomitym strzałem z dystansu. Mecz zakończył się rezultatem 1:4.

Drugie spotkanie, bardzo ważne, gdyż mogło przedłużyć nasze szanse na dalszy awans, lub całkowicie je przekreślić. Podeszliśmy bardzo skoncentrowani do spotkania. Konsekwentna gra w obronie całej drużyny, do tego skuteczność i przebojowość Pawła Łubiana pozwoliły nam wygrać mecz w stosunku 3:2.

Ostatni mecz był spotkaniem o “życie”, które musieliśmy wygrać, marząc o awansie. Spotkanie śmiało mozna określić mianem szalonego, dramatycznego i pełnego emocji. Od stanu 0:2 dla przeciwników, decydujemy się w zamian za bramkarza wpuścic zawodnika z pola i udaje nam się w dwie minuty doprowadzić do stanu 3:2, po czym mamy szansę na podwyższenie wyniku, lecz jej nie wykorzystujemy. Przecwinicy nagle łapią “wiatr w żagle” i równie szybko co chwilę wcześniej my, tak i oni strzelają nam błyskawiczne trzy bramki i mecz kończy się naszą porażką 3:5.

Tym samym zakończyliśmy nasze zmagania na trzecim miejscu w grupie. Mecz o 5 miejsce w turnieju odbywał się poprzez rozegranie serii rzutów karnych. Wyznaczeni do strzelania zawodnicy tj. Mateusz Nitzler, Łukasz Kubiciel i Paweł Kirchhoff spisali się bez zarzutu, dzięki czemu ostatecznie zajeliśmy 5 miejsce. Należy także docenić bardzo dobrą postawę Michała Kamińskiego, który obronił dwa rzuty karne i walnie przyczynł się do naszego triumfu.

Podziękowania za grę i walkę należą się wszystkim zawodnikom. Była to dla nas kolejna lekcja futbolu i pokory z której miejmy nadzieję wyciągniemy odpowiednie wnioski.

Miłe zaskoczenie czekało nas na koniec turnieju, gdyż okazało się, iż Paweł Łubian wraz z jednym z niemieckich zawodników strzelili po pięć bramek i walczyli w serii rzutów karnych o miano króla strzelców. Paweł, już wykąpany i przebrany był całym zajściem zupełnie zaskoczony, jednakże podszedł do sprawy na odpowiednim “luzie”. Ubrany w jeansy i “zwykłe” buty, nie bez problemów, ale pokonał miejscowego zawodnika, zostając tym samym nagradzony statuetką, dyplomem i niewielkim upominkiem .

Strzelcy bramek:
Paweł Łubian – 5 bramek
Mateusz Nitzler – 1 bramka
Mateusz Żegliński – 1 bramka

>>> Link do Galerii Zdjęć <<<

Attachment

Leave a Comment