Temat “Smródki” powraca !

Mieszkańcy nie mogą doczekać się powstania boiska w Kijewie. Do realizacji inwestycji zgłosiła się solidna firma Solid-Stet i jest szansa, że jeszcze w tym roku na płycie boiska zacznie kiełkować trawa. Przypomnijmy sobie początki.

W Kijewie od wielu lat istniało dzikie boisko, gdzie młodzież grała w piłkę, często od rana do nocy. Trudno nawet nazwać to boiskiem – nieogrodzone klepisko ze stalowymi, niebezpiecznymi bramkami bez siatek, otoczone gąszczem pokrzyw. Przez lata młodzież na własną rękę porządkowała teren, zbierała psie kupy i rozbite szkło z butelek po piwie pozostawianych przez okolicznych amatorów trunków. Na innych osiedlach jak grzyby po deszczu wyrastały boiska sportowe i orliki, natomiast plac w Kijewie straszył przez lata nie tylko mieszkańców Kijewa, ale i przyjezdnych, gdyż był doskonale widoczny z głównej drogi dojazdowej do miasta. Niebezpieczne, stare bramki stanowiły zagrożenie dla życia i zdrowia dzieci, a działkę upodobały sobie dziki, które dzieciaki odganiały rzucając w nie piłkami.

Projekt SBO dał boisku szansę na drugie życie. Autorzy przeszli pomyślnie wszystkie etapy konsultacji i Zespół Opiniujący zatwierdził projekt na liście do głosowania. Wtedy wspaniałą pracę wykonali wszyscy mieszkańcy Kijewa wraz z pomocą rodzin, znajomych, sąsiadów. Wyjątkowo zaangażowali się w akcję najmłodsi mieszkańcy Kijewa, zawodnicy Aquili, Uczniowie SP 59, namawiając starszych do poparcia projektu. Byliśmy wszyscy z siebie tacy dumni! Wygraliśmy głosowanie! Nasz projekt wyprzedził 23 inne projekty.

Wygrana to był dopiero pierwszy krok do realizacji. Nadszedł czas opracowania dokumentacji. Urzędnicy miejscy wyjątkowo starannie podeszli do zadania, uwzględniając wszystkie aspekty. Wspaniałą pracę wykonała pracownia architektoniczna pani Kingi Cichockiej przygotowując projekt zagospodarowania terenu, jakiego nikt by się nie powstydził. Pomyślano o wszystkim. Miało powstać pierwsze w mieście boisko dostępne w pełni dla osób niepełnosprawnych. Żeby zracjonalizować koszty, przyszłe szatnie postanowiono połączyć w jednym budynku z siedzibą Rady Osiedla i osiedlową świetlicą. Nadszedł czas oczekiwania na budowę.

Wtedy znalazła się jedna osoba (nawet nie mieszkająca w sąsiedztwie boiska), która wśród sąsiadów zaczęła rozpowiadać ewidentne kłamstwa, a to, że strumyk wyschnie, a to, że mieszkańcy będą mieli zakaz wstępu na boisko, a to, że boisko zawłaszczy klub, że inwestycja jest pogwałceniem oczekiwań i interesów mieszkańców, że będzie generowany nie wiadomo jaki ruch komunikacyjny i hałasy. Żadna z tych informacji nie miała potwierdzenia w faktach. Była przewodnicząca Rady Osiedla zamiast sprawdzić fakty, wysłała do Pana Prezydenta pismo popierające protesty mieszkańca.

Jesienią ubiegłego roku odbyło się spotkanie Pana Wiceprezydenta Przepiery z Radą Osiedla Kijewo i mieszkańcami, gdzie wszystkie bezpodstawne zarzuty zostały wyjaśnione, a przedstawiciele Rady Osiedla łącznie z przewodniczącą określili się sami, jako popierający inwestycję. Na zebraniu było jedynie trzech oponentów i w dodatku żaden z nich nie mieszkał w bezpośrednim sąsiedztwie boiska. Stawili się za to licznie mieszkańcy Kijewa (wraz z mieszkającymi najbliżej boiska mieszkańcami ul. Niedźwiedziej), dopytujący się, kiedy w końcu inwestycja zostanie zrealizowana.

Nie wiemy dlaczego te same argumenty pojawiają się ponownie i ten sam człowiek nakręca temat boiska. Na szczęście w Szczecinie mieszkają rozsądni ludzie, którzy świetnie potrafią odróżnić prawdę od manipulacji. Potwierdziły to ostatnie wybory do Rady Osiedla w Kijewie. Panu twierdzącemu, że głosował na malutkie boisko i wściekłemu, że zamiast tego otrzymuje normalne boisko do piłki nożnej przypominamy załącznik graficzny dołączony do projektu SBO 2015, na którym doskonale widać wielkość boiska (60 x 105 m + strefy ochronne, piłkochwyty, szatnie oraz magazyn sprzętu, brama wjazdowa wraz z ogrodzeniem, trybuna dla kibiców i to wszystko w sąsiedztwie parku rekreacyjnego ze ścieżką zdrowia).

 

13490687_1112809348782412_626369984340759650_o

W projekcie zagospodarowania terenu pani architekt uwzględniła informator PZPN oraz załącznik graficzny, dokonała bardzo dobrych, fachowych korekt, tak by oszczędzić jak najwięcej drzew, oraz by po wybudowaniu boiska – zamiast dwóch małych kawałków działek o niejasnym przeznaczeniu – pozostała jedna, większa działka z przeznaczeniem np. na przyszłe przedszkole, gdyż jest to jedyny w Kijewie teren w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony pod oświatę.

Co do wielkości parkingu – parking ma być wspólny dla boiska, świetlicy i siedziby rady osiedla. Będą z niego korzystać także osoby dojeżdżające do kościoła np. na śluby czy pogrzeby. To wszystko zostało już wielokrotnie wyjaśnione. 20 drzew do wycinki – to samosiejki o kilkunastocentymetrowej średnicy pnia i zostaną zastąpione nowymi nasadzeniami. Dzięki przesunięciu boiska w stronę Zwierzynieckiej, nietknięte pozostanie najcenniejsze drzewo – dąb o obwodzie pnia 60 cm. „Maszty ogromnej mocy” – to pięć zwykłych i to dość niskich (4.5 m wysokości) lamp ulicznych do oświetlenia obiektu nocą.

Mamy nadzieję, że obiekt wkrótce zostanie oddany do użytku, a oponent, który teraz czyni szum medialny i rzuca bezpodstawne oskarżenia będzie musiał je sprostować.

Attachment

Leave a Comment