Szkolić, ale jak ?

Ponieważ mam jednocześnie licencję trenerską PZPN i The FA i uczestniczę w szkoleniach organizowanych przez obie federacje, skupię się na porównaniu tych dwóch systemów:

1) W Polsce zaleca się grę dzieci na większych boiskach, na większe bramki, większymi piłkami, w liczniejszych drużynach aniżeli ich rówieśnikom w Anglii, dużo dłuższy też jest czas gry, weźmy dla przykładu żaki ( czyli siedmio-, ośmiolatki) – w Polsce boisko dla żaków ma mieć 50-56m x 26-35m, bramki 2x5m, drużyny 7-osobowe, zalecany czas gry 3x2x10=60min, lub 4x2x8=64min, w Anglii boisko 36x27m, bramki 1,8 x3,5 m, drużyny 5-osobowe, czas gry: ŻADEN GRACZ W TEJ GRUPIE WIEKOWEJ NIE MA PRAWA GRAĆ W MECZACH WIĘCEJ NIŻ 40 MINUT JEDNEGO DNIA! Podobnie duże różnice dotyczące każdego aspektu są w każdej kategorii wiekowej. Wyrównują się dopiero w kategorii wiekowej juniorów starszych.

2) Broszura poświęca wiele uwagi przygotowaniu technicznemu i ustawieniu zawodników (tu słynne, cytowane przez Pana Prezesa ustawienie 3-3-2) , podczas gdy Federacja Angielska równie dużo uwagi poświęca rozwojowi kreatywności, psychologii, aspektowi społecznemu, wychowawczemu, sposobom współpracy z rodzicami.

3) W Polsce identyfikację talentów rozumie się jako działanie jednorazowe, Akademie Młodych Orłów, szkoły sportowe rekrutują zawodników przeprowadzając egzaminy i test-mecze. W Anglii jest to traktowane jako działanie długofalowe, a oceniany jest cały proces rozwoju zawodnika.

4) W Polsce publikuje się na stronach związków okręgowych tabele wyników w każdej kategorii wiekowej, w Anglii wolno publikować wyniki dopiero w kategoriach U12 i starszych. Dlaczego? Im wcześniejsza selekcja, tym większe ryzyko, że w wyniku selekcji pominięte zostaną dzieci mające równie duży potencjał, ale urodzone w końcowych miesiącach roku, czy rozwijające się na danym etapie fizycznie i motorycznie wolniej. Celowy zakaz publikacji wyników rozgrywek ma wyeliminować dążenie do zwycięstw za wszelką cenę, presji na szybki wynik w grupach najmłodszych zawodników. W szkoleniu w piłce nożnej zupełnie nieistotne jest, że jedna drużyna siedmiolatków pokona drugą 20:0, lecz to, ilu z tych siedmiolatków rozwinie się w pełni ukształtowanych, kompletnych seniorów rywalizujących ze sobą w ligach na miarę ich potencjału.

5) Podejście obu związków do szkolenia: w Anglii jest obowiązek odbycia rokrocznie określonej ilości godzin szkolenia (ilość godzin zależy od rodzaju posiadanej licencji), ale wiele z tych szkoleń, także przeprowadzanych on line można odbyć całkiem bezpłatnie, podobnie za odnowienie licencji trenerskiej nie płaci się. W Polsce płacimy za udział w niemal wszystkich kursach, także licencja kosztuje. Co więcej, w Polsce ciągle dominuje stary model szkolenia, czyli wykładowca mówi, uczestnicy słuchają i czekają niecierpliwie na certyfikaty. W Anglii wykorzystuje się różne metody pracy, przy czym zazwyczaj duża część zajęć z trenerami to zajęcia praktyczne i dyskusja, bądź na kursach internetowych – czat.

Który z tych sposobów podejścia do szkolenia w piłce nożnej okaże się skuteczniejszy, dowiemy się niestety dopiero za kilka, kilkanaście lat, choć przewidzieć można to już dziś.